-Jakie piękne...-rozmarzyłam się. Delgo nie robił nic, a Blood? Po prostu... Był zawsze kiedy go potrzebowałam. Poszłam do Blood'a. Miałam mu coś ważnego do powiedzenia. Zdecydowałam, aby był Bethą.
-Blood. Musimy się zobaczyć jutro o 17.00. Masz czas?
-Tak. Będę, ale o co chodzi?-spytał Bloodspill.
-To tajemnica zawodowa-powiedziałam tajemniczo i odbiegłam przekształcając się w ptaka. Poleciałam w góry, aby Blood mnie już dzisiaj nie znalazł. A może to była zła decyzja?
Następnego dnia o 17.00 spotkałam się z Blood'em. Powiedziałam:
-Blood'dzie, mianuję Cię na...BETHĘ!
Blood zaskoczony powiedział:
<Blood?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz