poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Od Delgo - Jak dotarłem

Uciekłem z watahy ,bo byłem bardzo źle traktowany.Gdy po kilku dniach wędrówki chciałem się napić wody ludzie złapali mnie w sieć.Strzelili we mnie strzelbą.Zasnąłem nie wiem co się ze mną działo przez te kilka godzin.Obudziłem się w dziwnym miejscu.W koło były zwierzęta zamknięte w klatkach.Tu lwy tam tygrysy a gdzie indziej psy dingo.Wieczorem jeden z ludzi,który przyniósł mi jedzenie zapomniał zamknąć klatkę.Wykorzystałem okazję.Uciekłem.Pognałem co sił w łapach.Wbiegłem do jakiegoś lasu.Niechcący uderzyłem jakąś waderę.
-Nie widziałeś mnie?
-Nie przepraszam.Uciekam przed ludźmi.
-To chodź skryję cię.
Skryła mnie w jaskini.Spodobała mi się.Była dla mnie serio miła.Gdy ludzie już poszli powiedziałem:
-Cześć jestem Delgo a ty?
-Ja jestem Nesty.
-Miło mi cie poznać-powiedziałem.
-A ty skąd się tu wziąłeś?-spytała się.
-J...j...ja uciekłem od mojej rodzinnej watahy.
-Ach tak.A może chcesz dołączyć do mojej?-spytała piękna wadera.
-Na serio mogę?
<Nesty dokończ>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz