Milczałam, a oczy od płaczu miałam całe czerwone. Blood co chwilę powtarzał pytanie.
-Jesteś okropny! Nie chcę Cię znać! Ty de**lu(bez urazy, mam wszystko zaplanowane co dalej)! - i uciekłam. Blood został sam, ale jego obowiązkiem było wrócenie na tereny watahy. Wrócił. Przyszedł do mojej jaskini, ale nad wejściem była karteczka: ,,Blood'owi wstęp wzbroniony!".
-O co chodzi?-krzyknął do środka mojej jaskini. Ja byłam na samej górze jaskini. Chciałam popełnić samobójstwo. Blood zobaczył wszystko i...
<Blood, co i?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz