sobota, 13 kwietnia 2013

Jak powsała wataha

Błąkałam sie samotnie po świecie. Nagle zaczęło się błyskać i strasznie wiać. Bałam sie. Nie miałam schronienia, a było zimno. Wichura i burza ustały, a ja padłam. Gdy się obudziłam byłam w jakimś dziwnym miejscu. Zachód słońca był przepiękny. Nigdy takiego nie widziałam. Postanowiłam założyć watahę Liliowej Rzeki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz