Nudziło mi się w wataszce. Bardzo nie mogłam wytrzymać i poszłam. Tak
cichutko szłam że nikt mnie nie usłyszał. Cieszyłam się innym światem.
Nagle znieruchomiałam, ponieważ usłyszałam innego basiora.
-Ale Nesty jest ekstra. Hmm... czy są może jeszcze jakieś wilczyce?-powiedział na głos.
Poczułam się urażona.
-No tak przecież zawsze alfy muszą być ładniejsze. ech... - powiedziałam szeptem, prawie niesłyszalnie.
Znieruchomiałam i obmyśliłam plan podrywu jakiegokolwiek basiora. Wyskoczyłam mu naprzeciw udając pośpiech.
-Przepraszam myślałam że ktoś mnie goni.-powiedziałam.
-Nic nie szkodzi. Jak masz na imię?-spytał
-Ech... Jestem Alexis. Na leże do tej oto watahy nudzi mi się tutaj. A ty?
-Jestem Picallo. Prawię jak Picasso.
-Tak. "Prawie". Ech.... jak całkiem dorosnę to zmieniam wygląd.
-To super... Jeszcze nigdy nie spotkałem tak otwartej wilczycy.
-Dziękuje. Czy mógłbyś się ze mną się gdzieś dalej przejść, bo nie mam co robić?
(Picollo)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz